Tworzenie konstruktywnych relacji z innymi

W moich stosunkach z ludźmi zauważyłem, że na dłuższą metę nie jest skuteczne budowanie kogoś, kim nie jestem.

Nie ma sensu zachowanie miłe i spokojne, kiedy jestem właśnie zły i nastawiony krytycznie. Nie ma sensu zachowywać się tak, jakbym znał odpowiedzi, których nie znam. Nie ma sensu zachowywać się tak, jakbym tą drugą osobą kochał, kiedy w danej chwili jestem do niej wrogo nastawiony. Nie ma sensu działać tak, jakbym czuł się pewnie, kiedy rzeczywiście jestem przerażony lub brakuje mi pewności. Twierdzenie to wydaje się prawdziwe nawet na najbardziej elementarnym poziomie. Kiedy jestem chory, wcale nie pomaga mi zachowywanie się tak, jak byłbym zdrowy.

Inaczej mówiąc, nie zauważyłem, żeby w moich relacjach z innymi ludźmi pomocne lub efektywne było nakładanie maski i zachowywanie się po dniu inaczej niż na zewnątrz. Wydaje mi się, że takie zachowanie nie pomaga w próbach tworzenia konstruktywnych relacji z innymi ludźmi.

Carl Rogers

 

X
%d bloggers like this: