ŚWIADOMOŚĆ

Są miejsca na ziemi przez które często przetaczają się nawałnice, tornada, dotykają je trzęsienia ziemi i są miejsca spokojne, wolne od kataklizmów.

Są ludzie w życiu których dzieją się kataklizmy, przetaczają burze i trzęsienia ziemi i tacy, których życie przebiega bez nagłych zwrotów i tego, o czym myślimy, że nie życzymy tego nikomu ani sobie, albo że to nigdy nie powinno się wydarzyć.

O ile łatwiej wytłumaczyć dlaczego pewne regiony świata są bardziej narażone na gwałtowne zmiany pogody czy ruchy tektoniczne, o tyle odpowiedź na pytanie, dlaczego coś wydarza się w życiu konkretnej nie jest już taka łatwa. Odpowiedzi jest wiele, tak, jak wiele jest historii ludzkiego życia i najczęściej wyjaśnienie można znaleźć dopiero po fakcie.

Pytania – dlaczego to mnie spotkało? Czemu ktoś mi to zrobił? Jak mogło do tego dojść są próbą odzyskania kontroli nad absolutnie nieprzewidywalną sytuacją i mają w sobie nadzieję na to, że jeśli znajdziemy odpowiedź może uda się uniknąć tego czegoś strasznego w przyszłości.

Kiedy boli myślimy o jednym – jak poczuć ulgę ? Trudno wtedy słuchać mądrości, że co nas nie zabije to nas wzmocni, że jak przez coś przejdziemy to będziemy silniejsi, że nauczy nas to wiele, że drugi raz nie popełnimy tego błędu. Wtedy chcemy jednego – cudownej tabletki na ból ciała lub Duszy, czasem amnezji, czasem cofnięcia czasu, a czasem żeby obudzić się np. za rok, albo przenieść do innego wymiaru.

Ból, cierpnie to stan, który skupia nas bardzo na sobie, czasem tak bardzo oddala od innych, że nie potrafimy zauważyć, że wcale nie jesteśmy sami,a to, co ci „inni” mówią jest … prawdą.

Prawda jest taka drogi czytelniku, że kiedy wygrzebiesz się (sam lub z pomocą) na powierzchnię swojego zrujnowanego fizycznym lub emocjonalnym tornadem świta nie będziesz już takim samym człowiekiem. Będziesz człowiekiem bardziej świadomym, prawdopodobnie dojrzalszym, mądrzejszym, bogatszym o wszystko czego dowiedziałeś się o sobie z doświadczenia, które przeżyłeś. Żeby jednak mogło tak być potrzebny jest Twój udział, Twoja zgoda na to, że jeśli cię coś spotyka to po to właśnie, żebyś to przeżył, ale nie tylko.

Do uzyskania wglądu potrzeba twojej odwagi. Kto się boi tego, co pokaże rzeczywistość zakłada sobie klapki na oczy. Kto się boi tego, co pomyślą, powiedzą lub zrobią inni ludzie zatrzymuje się na drodze poznania. Kto się boi wyjść na spotkanie prawdy nigdy jej nie pozna. Nie jest odważny ten, kto nie odczuwa strachu, ale ten, kto pomimo strachu chce być wierny sobie.

Potrzeba zaufania, żebyś mógł podążać za głosem swojego serca, nie zdradzić go ze względu na innych, ponieważ inni mogą cię opuścić, a ono nie zrobi tego nigdy.

Potrzeba twojej wolności do tego, żebyś nie bał się szukać takich sposobów poradzenia sobie, po które nigdy nie sięgałeś. Jeśli pierwszy raz jesteś w jakieś sytuacji nie możesz wiedzieć na pewno czy to co zrobisz pomoże, ale nie ograniczaj się – ryzykuj.

Potrzeba twojej cierpliwości, na którą najpewniej nie stać cię, kiedy jesteś skupiony na sobie, na tym, że masz dosyć i chciałabyś szybkiego rozwiązania – ulga przyjdzie – widzą to ci, którzy są o krok dalej niż ty. Słuchaj ich, są nieocenionym zapleczem.

Potrzeba twojej otwartości do tego, żebyś prosił o pomoc, żebyś nie był sam, żeby miał przy kim płakać i przy kim się złościć, komu opowiadać, żalić się lub przy kim milczeć.

Potrzeba wiary w naturalny porządek świata. Kiedy przychodzi fizyczny lub emocjonalny  kataklizm naruszający porządek świata można mieć uczucie, że albo świat zwariował albo my, potrzeba wtedy kogoś, kto reprezentuje ten naturalny porządek, a czasem zwyczajnie o nim przypomina.

Kilka dni temu słuchałam audycji w mojej ulubionej stacji radiowej w czasie której rozmawiali ze sobą prawnik, etyk i psychoterapeuta. Słowa „sumienie”, „zasady”, „normy moralne” powtarzały się wielokrotnie przypominając mi o tym, że chociaż czasem wydaje się, że świat wariuje, ludzie zawodzą, a ja jestem – jak każdy z nas – ułomna to są nienaruszalne zasady, nienaruszalne prawa i w temacie tego czym jest dobro, a czym jest zło nic się nie zmieniło.

Jeśli tak myślisz, to znaczy, że … jest nas więcej.

Małgorzata Marcinkowska

 
Loading...
X