Małgorzata Marcinkowska: Psychoterapia oparta na relacji

Osoby przychodzące do gabinetu i decydujące się na psychoterapię są ciekawe na czym ona polega, co będzie się działo, co mają mówić, robić, jak długo trwa?  Wokół psychoterapii powstało wiele potocznych wyobrażeń, produkcje filmowe wielokrotnie nie dostarczają nam rzetelnego obrazu psychoterapii i roli psychoterapeuty.

Psychoterapia to przede wszystkim forma uzdrawiania „niezdrowych” sposobów przeżywania, które są źródłem różnych dotkliwych konsekwencji w życiu codziennym. Podstawowym sposobem działania jest rozmowa, różniąca się znacznie od rozmów, które prowadzimy z bliskimi osobami. Relacja terapeutyczna nie jest symetryczna. Terapeuta słucha i  interweniuje często w tok wypowiedzi po to, by zatrzymać przy ważnych treściach, albo wzmocnić jakiś element doświadczenia. Słuchając wypowiedzi klienta, stara się dostrzec te aspekty, które mogą mieć związek z jego dolegliwościami. Nie jest możliwa praca terapeutyczna bez tej ważnej wewnętrznej motywacji i decyzji.

Warunkiem skutecznego procesu terapeutycznego jest współpraca klienta z terapeutą. Zwykło się mówić, że klient jest najlepszym ekspertem od samego siebie. Kluczowe są aktywne próby zrozumienia siebie, odkrywania znaczeń, a potem podejmowanie decyzji i wysiłków związanych z nowymi zachowaniami. Sam terapeuta ze swoją wiedzą o mechanizmach, przyczynach i przejawach problemów, a także doświadczeniem  nie jest w stanie w pełni zrozumieć wewnętrznego świata klienta, do tego potrzebne jest współdziałanie.

Psychoterapia oparta jest na słowie. Dzięki niemu możliwe jest opowiedzenie o swoich przeżyciach, doświadczeniach, tym co nas „gryzie w środku”. Wypowiedzenie tych ważnych osobistych treści, niejednokrotnie mówionych po raz pierwszy w życiu, daje uczucie ulgi, chodzi tutaj o to, by pewne uzewnętrznione treści można było wyraźniej zobaczyć, pełniej i obiektywnej ocenić, zrozumieć.

Psychoterapia nie jest miejscem dawania rad i wskazówek. Oczekiwanie, żeby ktoś podpowiedział, pomógł podjąć decyzję jest bardzo zrozumiałe lecz  terapia nie daje takich odpowiedzi. Natomiast to, na co klient może liczyć, to pomoc w uzyskaniu wglądu, głębszego spojrzenia na swój kłopot, zobaczenia treści, które być może były nieuświadomione.

Psychoterapia wymaga czasu. Zbudowanie zaufania i sojuszu z terapeutą,  dochodzenie do ważnych treści, planowanie zmian wymaga wielu spotkań. Problemy z którymi przychodzą osoby na terapię to zazwyczaj wzmacniane latami mechanizmy, które ukształtowały osobowość. Dochodzenie do nich i ich zmiana jest procesem osadzonym w czasie. Może to być  kilka miesięcy, wtedy to mówimy o terapii krótkoterminowej wokół jakiegoś jednego tematu, albo więcej niż rok, wtedy zazwyczaj obejmuje całą osobę i różne jej obszary, co dzieje się w terapii długoterminowej.

Przebieg psychoterapii można ująć w trzy etapy – wgląd, przepracowanie, zmiana. Wgląd to  moment zrozumienia. Wtedy ukryte powody naszego złego samopoczucia mogą zostać wypowiedziane, uświadomione. Choć te odkrycia bywają nieprzyjemne to zazwyczaj poczucie rozumienia siebie daje wiele korzyści, a także umożliwia pracę z prawdziwą przyczyną. Przepracowanie to etap gdzie  zaczynamy widzieć wpływ tego odkrytego problemu na inne obszary swojego życia, ale też dokonujemy ważnych prac terapeutycznych polegających np. na integrowaniu konfliktowych części w sobie, albo domykaniu relacji z ważną postacią. Ostatni etap – zmiana dotyczy wyuczonych, niekorzystnych dla nas mechanizmów na nowe bardziej konstruktywne, umożliwiające jakościowo lepsze życie.

Psychoterapia oparta jest na prawdziwej, swoistej dla siebie relacji klienta z terapeutą. To, co się w niej dzieje jest często bardzo ważnym doświadczeniem i nieocenionym źródłem informacji o intra i interpersonalnym funkcjonowaniu osoby w niej uczestniczącej.

Małgorzata Marcinkowska

X
%d bloggers like this: